Zmiany w brytyjskim prawodawstwie
Brytyjscy urzędnicy ministerialni chcą „uaktywnić" bezrobotnych. Osoby, które pozostają bez pracy a pobierają zasiłki, będą - wedle zamierzeń - zbierać śmieci albo czyścić ściany budynków z graffiti. Zapowiadana zmiana to tylko część radykalnych zmian szykowanych w brytyjskim systemie opieki społecznej. - donosi The Guardian.
Brytyjski rząd, w przygotowywanych poprawkach do stosownych uchwał, chce między innymi tego, aby bezrobotni, pozostający co najmniej przez dwa lata bez pracy, pracowali na rzecz swoich lokalnych wspólnot. Zasiłek dla bezrobotnych pobiera w Zjednoczonym Królestwie 4,5 miliona osób. Z tego grona pracuje jedynie niespełna 15 procent. Projekt zmian zawarto w specjalnym dokumencie, który ochrzczono mianem „Zielonej księgi zasiłków". Zapisano tam między innymi: „jeżeli bezrobotny, po dwóch latach bezskutecznego poszukiwania pracy, chce dalej otrzymywać zasiłki, wtedy będzie musiał pracować w pełnym wymiarze godzin na rzecz ich gminy. Zdaniem wielu osób, to niechybny znak poszukiwania przez rząd premiera Browna oszczędności w budżecie. Najwazniejszą kwestia jest to czy angielski parlament przyjmie te poprawki (sala obrad parlamentarnych na fotografii). To jednak nie koniec zmian. „Zielona księga zasiłków" przewiduje również zniesienie obowiązujących zapomóg dla inwalidów. Zasiłki inwalidzkie pobiera obecnie 2,7 miliona Brytyjczyków. Z analizy przeprowadzonej na zlecenie rządu wynika, że blisko 70 procent pobierających je osób nie ma do nich prawa, z czego aż 200 tysięcy jednocześnie pracuje nielegalnie. Zasiłek inwalidzki w obecnej formie ma zostać zniesiony i zastąpiony nowym. Nowością będzie to, że wszyscy beneficjenci będą się musieli poddać obowiązkowym badaniom lekarskim. Zgodnie z zamierzeniami rządu do 2015 roku zasiłki i pomoc społeczna otrzyma aż jeden milion obywateli mniej niż obecnie.
The Guardian

powrót do kategorii Porady i artykuły