utwórz nowy blog »


kiedy powrót

jak cieżko jest ocenić kiedy tak na prawdę wrócimy do Polski...  

Czasami siedzę sobie sama w domku i myślę...myślę o znajomych , przyjaciołach i rodzinie, którą zostawiłam w Polsce..rzadko się z nimi widuję , gdyż nie mam dużo czasu na to...i do Kraju jeżdże raz na rok..

Mieszkam tu już troszkę...przyjechałam jak większość zarobić... ale miało być tylko 3 miesiące..i jestem już dużo dłużej..

Boję się wrócić do kraju, bo tu czuję jednak stabilość finansową..mogę robić co lubię... chodzić na studia i jednocześnie zarabiać dobre pieniądze.

a w Polsce... no właśnie...

Szkoda tylko, że czasem tak bardzo tęsknię za tymi co tam są... 

 

I z jednej storny bardzo chcę wrócić do Polski, z drugiej bardzo się boję.. 

powrót do wpisów %s

dodaj komentarz »

Komentarze

  1. Madzia napisał(a):

    (2008-03-11 o godz. 11:19)

    rozumiem Cię bardzo dobrze Kasiu..za mną jest tak samo..ciągle tęsknie za wszystkimi w Polsce... i wiesz co mi się wydaje, że najlepszym sposobem będzie przyzwyczajenie się do myśli, że mieszkasz w Anglii, przecież to kolejny etap w Twoim życiu :) prawda :)?

  2. kahna7 napisał(a):

    (2008-03-11 o godz. 14:18)

    I ze to tylko ponad 2 godziny stad ;-D to jak z warszawy do krakowa pociagiem ;-)

  3. krzycho napisał(a):

    (2008-03-11 o godz. 23:40)

    błąkamy się po świecie w poszukiwaniu lepszego jutra rzadko oglądając się za siebie, a już najmniej zastanawiając się nad datą powrotu do domu
    Dlaczego??? Jak mówisz-utrata stabilności finansowej, więc kiedy do domu? - tylko na gwiazdkę i spowrotem na obczyznę.

  4. 19perla82 napisał(a):

    (2008-03-16 o godz. 23:16)

    ja mam proste polecenie :) "ma byc ci lepiej jak nam" i tego sie bede trzymal niezapominajac o najblizszych:)

  5. wredota napisał(a):

    (2008-03-21 o godz. 15:05)

    smutne - ale ja nie lubie sie uzalac nad soba. w zasadzie nikt nikogo nigdzie nie trzyma na sile!!! obawa?!? tym sie sugerujac, nigdy nie wrocisz do kraju. zawsze tu bedzie lepiej, pod wzgledem finansowym. zawsze u nas bedzie burdel. to sie jeszcze dlugoooo nie zmieni. pomysl co jest dla ciebie wazniejsze. kasa czy rodzina? kwestia jeszcze czy mowisz o mamie, tacie, itp, czy o mezu, dzieciach.... to juz gorzej. tak czy siek do domku czesciej bys mogla zagladac. w koncu teraz mamy tak tanie loty ze wstyd tylko raz do roku zjezdrzac. a czas?!? zawsze sie te 3-4 dni znajda!!! tym bys sie podbudowala i moze nabrala sil na dalsze siedzenie?!? pozdrawiam

  6. Kamil76 napisał(a):

    (2008-03-22 o godz. 01:34)

    Ja tez sie obawiam powrotu Kasiu, ale wiem, ze wroce tak czy owak. Dlaczego? Dlatego, ze poprostu nie wyobrazam sobie spedzic calego zycia w Anglii. Jestem wdzieczny, ludziom i temu krajowi za to, ze dali mi tak duzo, ze dali mi prace lepsza niz mialem w Polsce, ze moge zyc bez stresu i nie martwic sie o pieniadze. Ale sa tez rzeczy, ktore mnie denerwuja i zawsze beda denerwowac, ale to zupelnie inny temat.
    Wiec kiedy powrot? Wtedy kiedy odlozy sie troche pieniedzy, albo wtedy, kiedy bedzie sie mialo przynajmniej jakis pomysl, co zrobic ze soba w Polsce. A ta nasza Polske latwiej jest kochac, bedac tu niz mieszkajac w niej. Prawda?

  7. justin1976 napisał(a):

    (2008-04-05 o godz. 11:16)

    Mnie było ciężko przez pierwsze pół roku. Ale moja sytuacja jest troche inna. Przyjechałam tu razem z mężem i córeczką z nastawieniem, że zostajemy tutaj na stałe. Tęskniłam bardzo za przyjaciółmi i resztą rodziny, ale miałam tu jego. Teraz po dwóch latach przywykłam do tej tęsknoty... zresztą jest internet i samoloty... No i jest nas więcej od prawie dziewięciu miesięcy. Rodzina się powiększa i nie ma czasu na taką tęsknotę...

  8. Michalinka napisał(a):

    (2008-06-14 o godz. 17:58)

    I człowiek teraz taki rozdarty. Jestem tu, to za Polską tęsknię. Pojadę na urlop - tęsknię za Anglią. Kiedyś na pewno wrócę, ale może dopiero jak będę na emeryturze?... Pobyt tutaj ma znacznie więcej zalet niż wad.

Dodaj komentarz